Przeciwko policyjnym mordercom – ku pamięci Maxwella
Publicystyka - Krajowa
poniedziałek, 31 maja 2010 09:17

23 maja br, kilka minut po godzinie 10 na bazarze obok Stadionu Dziesięciolecia padł strzał, zginął od niego 36-letni Maxwell Itoya, Nigeryjczyk od wielu lat mieszkający w Polsce. Osierocił trójkę dzieci. Osobą, która go zabiła był policjant, który brał udział w „rutynowej” kontroli na bazarze. 

Więcej…
 
Wspomnienia z celi śmierci
Publicystyka - Zagraniczna
wtorek, 12 stycznia 2010 22:11

Idąc na krzesło elektryczne, żaden ze skazańców nie jest już tym samym człowiekiem, który popełnił zbrodnię

Tak twierdzi Juan Meléndez, były więzień, który przez blisko osiemnaście lat czekał na wykonanie wyroku. – Cały świat musi uświadomić sobie, że kara śmierci jest rasistowska, a przy tym kosztowna. Nie powstrzymuje nikogo przed popełnieniem przestępstwa, a może prowadzić do stracenia niewinnych osób.

Więcej…
 
Poznań - drogie oczy popatrzą na biedne Jeżyce
Publicystyka - Krajowa
poniedziałek, 11 stycznia 2010 13:57
W jednym z zeszłotygodniowych wydań poznańskiej „Gazety Wyborczej” można było przeczytać o kolejnej inwestycji miasta mającej uczynić Poznań miastem nieskazitelnie czystym, bezpiecznym i przyjaznym tym, którzy posiadają, srogo karzącym tych, którzy grubego portfela się nie dorobili, a dorobili lub już niedługo dorobią się wyroku sądowego, żeby przypadkiem ich życie nie było zbyt przyjemne w tak bardzo nastawionym na pieniądz, nie ludzi, mieście. Wszystko za jedyne 3 miliony złotych. Z naszych kieszeni oczywiście.

Tym razem w artykule pt. „Nowoczesne oczy popatrzą na stare Jeżyce” autor pisze o zaplanowanej inwestycji instalacji 19 kamer monitoringu na poznańskich Jeżycach. Kamery mają być umieszczone w miejscach najbardziej „problematycznych”, tj. tych, gdzie najczęściej zdarzają się kradzieże. Pomysłodawcy powołują się na dane z innych miast i dzielnic, które mówią, iż kamery monitoringu wielokrotnie zwiększyły wykrywalność przestępstw, nawet pięciokrotnie. Do kosztów instalacji kamer dochodzą również pensje ich operatorów, którzy mają zarabiać po blisko 2000 zł. Cytowany Stanisław Gorzelańczyk z rady osiedla Jeżyce mówi o „bezrobotnych z wyboru”, którzy „piją dużo, włamują się, kradną i wymuszają pieniądze”, ma na myśli swoich sąsiadów z dzielnicy, którzy staną się niebawem pierwszym celem wymierzonych w nich elektronicznych oczu Wielkiego Brata dbającego o „bezpieczeństwo” „porządnych” obywateli.

Więcej…
 
Kopenhaga - nie tylko o CO2
Publicystyka - Zagraniczna
niedziela, 20 grudnia 2009 20:45
Trwa szczyt klimatyczny. 1200 limuzyn ściągniętych do miasta, 140 więcej przylotów prywatnych samolotów każdego dnia konferencji, pięć tysięcy dziennikarzy, prostytutki z całego kraju, ponad pół tysiąca organizacji pozarządowych i połowa duńskiej policji- to możnowładcy z całego świata spotykają się w Kopenhadze. Ich zadanie formalnie jest jedno- w tym roku wygasa protokół z Kioto i należy wypracować nowe porozumienie w sprawie zagrożenia zmianami klimatu. Różnie postrzegają jednak swoje interesy rządy krajów centrum kapitalistycznej produkcji, peryferii i krajów półperyferyjnych, takich jak Polska. Obraz całości komplikują także sprzeczności demokracji przedstawicielskiej - mało kto wątpi, że interesy rządów są odmienne od interesów społeczeństw, które rzekomo reprezentują. Kombinuje się tu bowiem, jak można wzbogacić się na ewentualnym wdrażaniu nowych praw i technologii. Na salach plenarnych gdzie dochodzą do głosu interesy wielkiego kapitału i wąskie interesy narodowe, trudno o faktyczną próbę znalezienia rozwiązań globalnych problemów. Jako najbardziej pozytywne wyjście dla perspektywy katastrofy ekologicznej przedstawia się tzw. zielony kapitalizm. Jednak czy kapitalizm, ze swojej natury opartej o nieustanną akumulację, nie zakłada zawsze wyzysku przyrody i ludzi? I czy naprawdę, do cholery, nie można wyobrazić sobie nic lepszego?

Więcej…
 
John Bowden “Solidarność bez uprzedzeń”
Publicystyka - Zagraniczna
piątek, 30 października 2009 07:47

Czy decyzja o politycznym wspieraniu i organizowaniu kampanii na rzecz konkretnych więźniów, którzy są zaangażowani w walkę z systemem więziennictwa, powinna być całkowicie zależna od przestępstwa, które popełnili przed swoim uwięzieniem? Czy niektórzy więźniowie, bez względu na to jak bardzo upolitycznili się podczas pobytu w więzieniu i jak bardzo zaangażowani są walkę, są niewarci wsparcia ze względu na style życia, formy zachowań i działalność przestępczą, w której brali udział przed aresztowaniem i uwięzieniem?

Więcej…
 
Dopóki będzie istniał podział na więźniów i „normalnych” ludzi, będzie wybuchał we mnie bunt
Publicystyka - Krajowa
środa, 28 października 2009 00:01

Poniżej publikujemy kolejny list od Artura Konowalika, więźnia z ZK w Rzeszowie. We wcześniejszych listach Artur pisał o życiu więziennym, o oddziałach dla niebezpiecznych więźniów, tym razem możemy przeczytać o formach samookaleczeń więźniów. Namawiamy do kontaktowania się z Arturem, wysyłania listów (najlepiej poleconych – są duże problemy z docieraniem do niego korespondencji). Wiemy, że nagłośnienie jego sprawy odniosło skutki i nie mamy na myśli tylko i wyłącznie otrzymywania listów przez Artura. Konowalik nie poddaje się i w poruszający sposób opisuje kawał swojego życia, które jest jednym z bardzo wielu (prawie stu tysięcy) żyć za polskimi kratami więziennymi.

Dopóki wszyscy nie będą wolni, wszyscy jesteśmy więźniami.

Więcej…
 
<< Początek < Poprzednia 1 2 3 4 5 Następna > Ostatnie >>

Strona 5 z 5