Warszawa: Znany działacz społeczny skazany na 3 miesiące pozbawienia wolności
Publicystyka - Krajowa
poniedziałek, 14 października 2013 00:00
15 października, Piotr Ikonowicz, założyciel i działacz warszawskiej Kancelarii Sprawiedliwości Społecznej „powinien” stawić się w areszcie w celu odbycia kary za naruszenie nietykalności cielesnej podczas blokady eksmisji starszych ludzi w 2000 roku.  „Niespodziewanie” jednak zakomunikował, że nie zamierza tego uczynić z własnej woli, podobnie jak wcześniej odmówił wykonania prac społecznych (obecny areszt 90-dniowych został zasądzony w zastępstwie odmowy ich wykonania), ponieważ pracuje społecznie codziennie, blokując  eksmisje i działając na rzecz lokatorów.  Podkreślił, że wybrano go z tłumu słuszne protestujących demonstrantów tylko ze względu na względną rozpoznawalność w mediach, a w związku z tym wymiar (nie)sprawiedliwości, skoro już go tak dobrze zna, to musi sam do niego przyjść

Ikonowicz został oskarżony o wspomniany czyn przez kamienicznika. Do winy nie przyznał się. Ze swych czynów zdążył się już wytłumaczyć w ogólnopolskich mediach, wywołując sporo zainteresowanie szeroko rozumianego środowiska lewicowego. Jednak z anarchistycznego punktu widzenia linię obrony Ikonowicza, a zwłaszcza jego „prośbę” o ułaskawienie trudno akceptować  i aprobować.
Więcej…
 
Kolejne wieści zza muru…
Publicystyka - Krajowa
środa, 18 stycznia 2012 22:04
Nie chcę idealizować mojej degradacji z Z.K. półotwartego więc nie będę się na ten temat za bardzo rozpisywał. Ponad dwa lata temu jak wszystko nabrało dużego rozgłosu chciano abym podpisał taki papierek, że wszystkie moje publikacje to nieprawda, że to zrobiłem po złości i tak nie jest jak to opisuje. W zamian za sprzedanie się proponowali zakład półotwarty. Z oburzeniem odmówiłem. Minęło ponad dwa lata i w końcu postanowili wypchać mnie stąd sami. Trafiłem do Z.K. półotwartego w Łupkowie (Bieszczady). Jak sama nazwa mówi – półotwarty - cele, baraki pootwierane, stołówka i telefon codziennie. Trzy godziny widzeń w miesiącu. Zero cenzury listów, zamiast muru siatka, a za nią przechadzające się sarny i jelenie.

Po prostu jak nie więzienie. Przedszkole bez cel dźwiękoszczelnych, nawet izolatek. Jak tam przyjechałem byłem jedynym wegetarianinem na 250 osób. Byłem dumny, że dla mnie jednego kupili butlę gazową, patelnie, baniaczek. iż pomimo opisu kolegów, że na wege nie ma szans, dla mnie się ugięli. Wiedzieli o moim pisaniu, o publikacjach. Od początku byłem niewygodny, do tego wege. A w takich przypadkach, jak ktoś jest niewygodny, pozbyć się go to najprostsza sprawa. Okazywałem głośno moje niezadowolenie na warunki sanitarne, na lekarza, na stołówkę - gdzie okienko do wydawania posiłków, a raczej co za nim, wyglądało jak kibel. Pozwolili mi nawet na małą działeczkę gdzie zasadziłem sobie warzywa. I czekali na byle potknięcie.

Więcej…
 
ACK Poznań 2011: Represje wobec ruchu wolnościowego
Publicystyka - Krajowa
piątek, 30 grudnia 2011 19:46
4ea68ee1bac66_oJak co roku, również w 2011 poznański Anarchistyczny Czarny Krzyż /ACK/ na kilku frontach prowadził walkę z represjami. A tych nie brakowało. Wszędzie tam gdzie zaogniają się konflikty, wybuchają protesty, słychać głosy społecznej dezaprobaty dla polityki władzy, wysyła się oddziały prewencji by zaprowadziły „porządek”. Spisać, zatrzymać i znaleźć taki paragraf by zniechęcić do kolejnych protestów. Pod tym względem nic się nie zmieniło. Represje za niewygodne poglądy wciąż dotykają poznańskich aktywistów. Poniżej podsumowanie minionego roku.

Więcej…
 
„Chciałbym być oficerem SS” - relacja z zatrzymania Warszawie
Publicystyka - Krajowa
niedziela, 13 listopada 2011 22:55
Poniżej przedstawiamy relację jednej z poznańskich aktywistek Federacji Anarchistycznej, która została zatrzymana w Warszawie 11 listopada podczas „szturmu” policji na kawiarnię Nowy Wspaniały Świat.

Dnia 11 listopada 2011 roku przyjechałam do Warszawy na demonstrację organizowana przez Porozumienie 11 Listopada. Chciałam wyrazić swój sprzeciw przeciwko temu, iż władze dopuszczają do tego aby po ulicach Warszawy pochody urządzali nacjonaliści, rasiści i faszyści. Miałam zamiar dołączyć do pokojowej pikiety organizowanej przez koalicję 11 Listopada. Około godziny 11.30 dotarłam do stolicy i wraz z grupą znajomych udałam się na kawę do lokalu Krytyki Politycznej Nowy Wspaniały Świat. Tam spędziłam około pół godziny i wraz z grupą aktywistów z Niemiec i Polski wyruszyłam na miejsce, w którym demonstrację organizowała inicjatywa Kolorowa Niepodległa.

Więcej…
 
Artur Konowalik odpowiada na komentarze
Publicystyka - Krajowa
środa, 03 sierpnia 2011 17:14
Więzienne listy Artura Konowalika publikowane były na różnych portalach internetowych, w tym na kilku zagranicznych przetłumaczone na kilka obcych języków. Spotkały się one również z wieloma komentarzami internautów. Jak to zazwyczaj bywa w sieci, wiele z tych komentarzy to steki bzdur, ewentualnie prowokacje. Artur bardzo chciał wiedzieć co ludzie myślą o tym co napisał i dlatego poprosił mnie kiedyś o wydrukowanie owych komentarzy i podesłanie mu za kraty (pochodzą one z portali www.cia.media.pl, www.pl.indymedia.org oraz www.gitowiec.com). Poniższy tekst jest odpowiedzią Artura na niektóre z komentarzy. Odpowiedzią momentami bardzo emocjonalną, żywą i z pewnością prawdziwą. (Krawat)

Więcej…
 
Artur Konowalik: Faszyzm więzienny
Publicystyka - Krajowa
poniedziałek, 30 maja 2011 12:01

Publikujemy kolejny list więźnia Artura Konowalika, który przyzwyczaił już nas do swoich brutalnie szczerych opisów polskiej rzeczywistości więziennej. Poniższy list Artur napisał jeszcze w zakładzie karnym w Rzeszowie, gdzie odsiadywał większość kary, ostatnio został on przeniesiony do więzienia otwartego w Łupkowie (adres pod koniec listu), gdzie, jak mówi, panują lepsze warunki. Artur dziękuje za okazane wsparcie wszystkim, którzy piszą do niego oraz tym, którzy rozprzestrzeniają treść jego listów, obnażając tym samym polski system więziennictwa.

ACK Poznań

Więcej…
 
<< Początek < Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 Następna > Ostatnie >>

Strona 5 z 7