Moskwa: aktualizacja informacji o zatrzymaniach i torturach
Informacje - Zagraniczne
niedziela, 10 lutego 2019 09:04

 

Kolejna* fala represji w rosji zaczęła się 1 lutego w Moskwie. Przeszukano mieszkania wielu aktywistów i aktywistek, kilka osób zostało zatrzymanych.


Rano 1 lutego funkcjonariusze przeszukali mieszkanie, w którym znajdowali się aktywiści ruchu lokatorskiego (broniący mieszkania przed brutalnym kamienicznikiem), a także mieszkanie domniemanych uczestników grupy “Narodnaja samooborona”. Kilka osób zostało zatrzymanych.

Większość z osób została wypuszczona. Funkcjonariuszy interesował najbardziej anarchista Azat Mifchatow, którego próbowali oskarżyć o przygotowywanie ładunków wybuchowych.

Poniżej przedstawiamy co warto wiedzieć na temat tej sprawy oraz to jak działają służby rosyjskie (uwaga, w tekście pojawią się opisy tortur stosowanych przez funkcjonariuszy fsb- służby bezpieczeństwa federacji rosyjskiej).

Co powinniśmy wiedzieć o sprawie:

Podczas zatrzymań funkcjonariusze mówili o sprawie dotyczącej materiałów wybuchowych znalezionych w mieście Bałaszycha (obwód moskiewski), w której oskarżonym jest Azat Miftachow (to jego szukali). Azata funkcjonariusze nazywają anarchistą i członkiem organizacji “Narodnaja Samooborona”.

Azat Miftachow jest też doktorantem na Wydziale Mechaniczno-Matematycznym.

O materiałach wybuchowych znalezionych w mieście Bałaszycha informowały media w styczniu 2018 roku (rok temu!). Pojawiła się również jakaś informacja o materiałach wybuchowych podłożonych w mieście Bałaszycha 11 stycznia 2019 – jest to informacja z kanałów informacyjnych telegramu, dokładnie z kanałów, które najprawdopodobniej są prowadzone przez policję.

Służby specjalne śledziły Azata przez około 2 tygodnie i po tym czasie, czyli 1 lutego wtargnęły do mieszkań w celu przeszukania ich i zatrzymania przebywających tam osób, które rzekomo odwiedził Azat. Nad ranem 1 lutego funkcjonariusze oddziałów specjalnych z karabinami wtargnęli do mieszkań różnych osób, związanych ze środowiskiem aktywistycznym (aktywiści ruchu broniącego lokatorów przez brutalnymi kamienicznikami, aktywiści powiązani z organizacją “Narodnaja samooborona”).

Sześć osób zostało zatrzymanych, po jakimś czasie większość wypuszczono. Azat Miftachow był jedną z zatrzymanych osób, jednak Azat nie został wypuszczony. Co gorsza początkowo, 1 lutego służby nie udzielały informacji gdzie się znajduje i co się z nim dzieje (twierdzili, że nie został zatrzymany). Dlatego wiele osób, aktywistów, dziennikarzy oraz organizacji zajmujących się prawami człowieka była przekonana, że jest poddawany torturom. Chłopak znalazł się dopiero 2 lutego.

Jednocześnie osoby, które zostały wypuszczone opowiedziały, co się z nimi wydarzyło, kiedy były przetrzymywane na komisariacie.

Jedna z osób Daniił Gałkin opowiedział, że służby specjalne z karabinami o 6 rano wtargnęły do mieszkania cioci, gdzie był też Daniił. Mieszkanie zostało przeszukane, a funkcjonariusze zaczęli od gróźb w stosunku do Daniiła. “Już wtedy domyśliłem się, że będą mnie torturowali” - opowiadał. Chłopak został wrzucony do czarnego minibusa, na podłogę. Funkcjonariusze usiedli i położyli na nim nogi, jeden z nich położył swojego adidasa na twarz Daniła. Jechali około dwóch i pół godziny, w tym czasie funkcjonariusze wyciągali mu ręce do przodu i razili paralizatorem w nogi. Podczas drugiej godziny jazdy jeden z funkcjonariuszy powiedział, że zaraz wstawi mu paralizator do odbytu. Zaczął ściągać mu spodnie, chcąc go nastraszyć. Jechali do miasta Bałaszycha, gdzie rzekomo był planowany zamach z użyciem materiału wybuchowego.

Wypytywali go o Azata, o organizację “Narodnaja Samooborona”, grozili, że jeżeli nie będzie współpracował to znajdzie się w sprawie w charakterze oskarżonego.

Po drugiej godzinie torturowania – Daniił był gotowy robić wszystko, co mu każą. W rezulatacie złożył zeznania o tym, że przygotowywał z Azatem akcje, wywieszali banery, drukowali ulotki itp. Kiedy wypytywano, kto jeszcze uczestniczył w akcjach, Daniił wymieniał wymyślone pseudonimy i wymyślone fakty, żeby tylko go nie bili. Wypytywali go też o środowisko antyfaszystowskie, koncerty, zawody – chłopak wymyślał ksywki i imiona, żeby znowu nie zaczęli go bić. Później zmusili go do podpisania obietnicy, że będzie współpracował ze śledczymi i nagrali na kamerę, jak składa tę obietnicę.

Następnie przyszedł do niego funkcjonariusz (Daniił wcześniej widział go na czwartym piętrze, kiedy ten torturował Azata) i powiedział mu, że jest z fsb, i że to co się wydarzyło w minibusie to nic w porównaniu z tym co on może mu zrobić. Kazał chłopakowi uzupełnić zeznania o dodatkowe szczegóły, które mu podyktował.

I to jeszcze nie wszystko. Na komisariat przyjechał kanał 1 rosyjskiej telewizji (państwowy), żeby nagrać jak Daniił potępia działalność Azata (chłopaka zmuszono torturami do wzięcia udziału w nagraniu). Gdy dziennikarze nagrywali materiał, drzwi gabinetu nie były zamknięte – słychać było wyraźnie dźwięk paralizatora i krzyki dziewczyny. Dziennikarze nie zwracali na to uwagi.

Daniił bardzo szczegółowo opisał to, co się z nim wydarzyło i jakie zeznania złożył. Po wyjściu był bardzo zastraszony, bał się, że fsb może sfabrykować kolejną sprawę na miarę sprawy “Sieci”. Boi się o swoją rodzinę i jest przekonany o tym, że to, co się wydarzyło należy maksymalnie nagłaśniać.

1 lutego służby wtargnęły również do mieszkania, w którym dyżurowało sześciu aktywistów_ek, broniących lokatorkę przed brutalnym kamienicznikiem. Przeszukiwali mieszkanie, konfiskowali sprzęt elektorniczny. Wypytywali o Azata, mówili o jakimś wybuchu w mieście Bałaszycha, szukali materiałów wybuchowych.

Tego samego ranka służby wtargnęły również do mieszkania, które zamieszkują trzy osoby (dwoje obywateli rosji oraz jedna osoba z białorusi). Funkcjonariusze powiedzieli im, że według kamer, Azat Mifchatow spędził w ich mieszkaniu kilka dni. Mieszkańcy twierdzą, że tak nie było. Odwieziono ich na komisariat w mieście Bałaszycha, gdzie spotkali Azata (opowiedział im o tym, że go pobito i grożono mu przemocą seksulną). Byli bardzo krótko przesłuchiwani, a potem wypuszczeni.

Aleksander z białorusi opowiedział, że próbowali grozić mu deportacją, chcieli żeby złożył donos na Azata. Konsekwentnie odmawiał współpracy. Po jakimś czasie został wypuszczony, funkcjonariusze powiedzieli mu, że może wracać do mieszkania ze swoimi współlokatorami, bo w ogóle ich nie interesuje i trafiło na nich przypadkowo, że zostali zatrzymani.

Trójka współlokatorów, gdy przebywali na komisariacie w mieście Bałaszycha, słyszeli krzyki Leny.

Lena Gorbań, został zatrzymana również 1 lutego. Przyszli po nią do jej mieszkania, mieszkanie przeszukali, a Lenę odwieźli na komisariat do miasta Bałaszycha. Lena była zatrzymywana w zeszłym roku, w związku ze sprawą podpalenia biura partii “jedna rosja”. Lena spędziła kilka godzin na komisariacie, spotkała tam Azata. Po przesłuchaniu został wypuszczona, występuje w sprawie w charakterze świadkini.


Co działo się z Azatem Miftachowem?

Azat został zatrzymany 1 lutego, jednak aż do popołudnia 2 lutego policja twierdziła, że wcale nie został zatrzymany i nie ma go na żadnym komisariacie. 2 lutego pojawiła się informacja, że chłopak został znaleziony na komisariacie w mieście Bałaszycha. Przez to, że policja ukrywała Azata ponad dobę – mieli czas, żeby poddać go torturom i nie dopuszczać do niego adwokatki.

Według relacji różnych osób, które zobaczyły Azata na komisariacie, chłopak był przybity i miał na ciele ślady pobicia, zadrapania. Opowiedział adwokatce, że funkcjonariusze torturowali go wkrętarką oraz grozili mu przemocą seksualną, grozili, że wsadzą mu wkrętarkę w odbyt. Daniił, który widział Azata na komisariacie, mówił, że chłopak już nie był podobny do człowieka. Pojawiła się informacja (potwierdzona przez świadków), że Azat podciął sobie żyły na komisariacie, aby uniknąć tortur.

Chłopaka umieszczono w areszcie śledczym i wyznaczono rozprawę na 4 lutego. Na rozprawie oznajmił, że nie przyznaje się do zarzutów i że sprawa została sfabrykowana. Oskarżenie nie miało na czym oprzeć żądania pozostawienia Azata w areszcie, więc wyznaczono kolejną rozprawę na 7 lutego.

7 lutego w końcu do rozprawy nie doszło, bo Azat został wypuszczony, o czym nie poinformowano jego adwokatki ani krewnych. Przez kilka godzin nie było wiadomo co się z nim dzieje. W końcu po południu pojawiła się informacja, że został ponownie zatrzymany, znajduje się na komisariacie w północnej dzielnicy Moskwy. Zatrzymany został na 48 godzin w związku ze sprawą karną z zeszłego roku dotyczącą napadu na biuro partii “jedna rosja”.

Wygląda to tak, jakby fsb złapało osobę, ale jeszcze nie zdążyło sfabrykować przeciwko niej dowodów.

Swoją solidarność z doktorantem Azatem wyraziło środowisko naukowe: około trzystu naukowców matematyków z rosji i zza granicy podpisało list wsparcia dla Azata, zawierający apel o dopuszczenie adwokatki do Azata, zaprzestanie tortur oraz o sprawiedliwy i transparentny proces. List wsparcia podpisał również Noam Chomsky, znany lingwista i sympatyk anarchizmu.




*Przypominamy, że rok 2018 zaczął się od represji związanych ze sfabrykowaną przez FSB sprawą “Sieci” przeciwko anarchistom i antyfaszystom, o której można przeczytać po polsku na stronie rupression.com



źródła: mediazona, ovd info