AI o zajściach pod siedzibą PIS po Czarnym Protescie w 2016r.
Dokumenty - Zagraniczne
poniedziałek, 25 czerwca 2018 11:00

Fragment raportu "Moc Ulicy - w obronie wolnosci pokojowych zgromadzen w Polsce" Amnesty International na temat zajść pod siedzibą PIS po Czarnym Protescie w 2016r.:

"Sposób, w jaki użyto chemicznych środków drażniących podczas protestów z dnia 3 października 2016 roku, budzi poważne zastrzeżenia. Na dostępnym zapisie wideo widać, że policjanci rozpylili gaz pieprzowy bezpośrednio na osoby zgromadzone przed biurem PiS. Takie jego zastosowanie stoi w sprzeczności z międzynarodowymi standardami i wytycznymi dotyczącymi użycia siły. Europejski Trybunał Praw Człowieka kilkakrotnie orzekał, że rozpylanie gazu pieprzowego bezpośrednio na uczestników protestów stanowi złamanie zakazu tortur i innych form złego traktowania. „Zastosowanie gazu pieprzowego może wywołać problemy oddechowe, mdłości, wymioty, podrażnienie dróg oddechowych i kanalików łzowych oraz oczu, spazmy, bóle w klatce piersiowej, wysypkę czy alergie. W dużych dawkach może doprowadzić do martwicy tkankowej w układzie oddechowym i przewodzie pokarmowym, obrzęku płuc lub krwotoków wewnętrznych”.

Przypadek Czarnego Protestu w Poznaniu jest przykładem zastosowania przez policję niewspółmiernych do okoliczności środków przymusu bezpośredniego podczas demonstracji. Niepokoi także niewszczynanie dochodzeń w sprawie skarg na funkcjonariuszy policji i ograniczanie możliwości skorzystania z przysługującego poszkodowanym prawa do skutecznego środka odwoławczego. Wydaje się również, że w Prokuraturze Rejonowej Poznań Stare Miasto doszło do pomylenia zakresu pojęć, co przejawiło się uzasadnieniem użycia siły przez powoływanie się między innymi na „nielegalność” zgromadzenia. Pokojowe gromadzenie się to wolność, której realizacja nie zależy od uzyskania zgody ze strony władz. Międzynarodowe prawo i standardy z zakresu praw człowieka nie zezwalają państwom na przyjmowanie wymogu uprzedniej zgody na zorganizowanie zgromadzenia.

Zgodnie z międzynarodowym prawem i standardami z zakresu praw człowieka, niepowiadomienie władz lub niespełnienie innych wymogów administracyjnych nie pozwala na wyciągnięcie wniosku, że dane zgromadzenie jest „nielegalne”. Władze mogą uznać, że jakieś zgromadzenie jest nielegalne, gdy np. jego celem jest uniemożliwienie zorganizowania innego zgromadzenia, a tym samym uniemożliwienie innym osobom realizacji wolności zgromadzeń. Ale nawet wówczas organy porządku publicznego uprawnione są do zastosowania wyłącznie takich środków, które są konieczne i proporcjonalne do osiągnięcia celu, jaki przed nimi stoi. Standardy międzynarodowe są jasne – zwłaszcza w odniesieniu do użycia siły w takich okolicznościach – i stanowią, że podczas rozpraszania niezgodnych z prawem, ale pokojowych zgromadzeń, funkcjonariusze organów porządku publicznego powinni unikać stosowania środków przymusu bezpośredniego, a jeśli nie jest to możliwe, powinni używać siły w najmniejszym koniecznym stopniu. Innymi słowy fakt, że dane zgromadzenie w myśl prawa krajowego jest nielegalne, nie usprawiedliwia użycia przez funkcjonariuszy organów porządku publicznego siły do jego rozproszenia. Stanowisko Specjalnego Sprawozdawcy ONZ ds. wolności zgromadzeń i stowarzyszeń jest w tej kwestii jednoznaczne: zakazywanie i rozpraszanie pokojowych zgromadzeń tylko dlatego, że „ich przesłanie nie podoba się władzom”, stanowi pogwałcenie międzynarodowego prawa praw człowieka."

Całość raportu dosępna po polsku i angielsku na
stronie https://www.amnesty.org/en/documents/EUR37/8525/2018/en/

https://www.amnesty.org/…/poland-peaceful-protesters-defy-…/