Warszawa: Pikieta DOŚĆ BEZKARNOŚCI POLICJI! 12.01.2017
Informacje - Krajowe
wtorek, 10 stycznia 2017 14:34
23 maja 2016 roku policja aresztowała trzy osoby na terenie jednej z warszawskich komend.

Zatrzymane osoby zostały oskarżone o próbę podpalenia radiowozu. W czasie aresztowania wszystkie trzy osoby były bite i torturowane.

Pobicia na ciele jednego z nich w połączeniu z zeznaniami doprowadziły do tego, że sprawą zainteresowała się prokuratura.
Tak jeden z trójki zatrzymanych opisywał, co działo się z nim po aresztowaniu, kiedy leżał już skuty kajdankami i obezwładniony: “(…) Jeden z nich pochylił się i psiknął mi gazem prosto w oczy krzycząc „Ty k..rwo!”. Byłem bity po twarzy. Starałem się chronić głowę. Wtedy inny policjant przycisnął mnie do ziemi kolanem, przytrzymał mi jedną ręką głowę do ziemi a drugą mnie bił. (…) Człowiek kopany prądem bardzo specyficznie krzyczy, wchodzi szybko na określoną częstotliwość i na niej zostaje. Nie da się nic z tym zrobić, to odruch. Więc wrzeszczałem, i słyszałem że tak samo wrzeszczą pozostali. Policji nie podobało się, że robimy tak dużo hałasu, więc zabrali mnie do furgonetki. Leżałem na podłodze skuty kajdankami a on raził mnie taserem lub paralizatorem w okolice serca i w krocze, pytajac kto nam to kazał zrobić (…). Zakrywał mi dłonią usta, żeby nie było słychać jak krzyczę. Obiecywał mi, że jeżeli komukolwiek z nich coś się stanie, to znajdą sposób, żebym nie wyszedł z tego żywy. (…)”

W czwartek 12 stycznia 2017 odbędzie się kolejne posiedzenie w tej sprawie w Sądzie Rejonowym dla Warszawy-Mokotowa przy ulicy Ogrodowej 51a.

Chcemy pojawić się tam licznie z banerami, pokazując nasze wsparcie dla naszego przyjaciela i naszą niezgodę na dalszą bezkarność policji. Niezależnie od naszej prywatnej oceny działań zatrzymanych, nie może być zgody na to, żeby policja torturowała zatrzymywane osoby, korzystając z immunitetu, który gwarantuje jej państwo. Pobicia, nieraz kończące się śmiercią, są dla „stróżów prawa” chlebem powszednim. W Polsce rocznie składa się kilkanaście tysięcy skarg na działania policji, jednak prokuratura kieruje do sądu tylko 3,5 % skarg na pobicie przez policjantów, pozostałe umarza lub odmawia wszczęcia postępowania.

Nie mamy złudzeń, co do tego jak działa „wymiar sprawiedliwości”, policja i wszystkie hierarchiczne instytucje i struktury państwowe. Nie wierzymy w to, że może istnieć dobra policja, sprawiedliwy sąd czy humanitarne wojsko. Wiemy natomiast, że pozostawianie bez odpowiedzi nawet najmniejszego łamania przez nich ich własnych zasad rozszerza ich władzę nad nami.

Mamy dość bezkarności policji! Dość przemocy, przed którą mamy nie móc się obronić! Żądamy rozliczenia policjantów odpowiedzialnych za pobicie naszego przyjaciela!

Żądamy wycofania rażenia prądem zatrzymanych, jako formy legalnych tortur!

Bądźcie tam z nami! Niech zobaczą, że ta sprawa nie jest nam obojętna!

Źródło: wawa3.noblogs.org