Białoruś: Niedotykalni w hierarchii więziennej (część I)
Publicystyka - Zagraniczna
czwartek, 01 grudnia 2016 20:24

Temat więziennego systemu kastowego jest często podnoszony przez media w ostatnich czasach, często jest też dyskutowany w połączeniu z więźniami politycznymi. Jednak prawie wszystkie osoby, które piszą na ten temat, wiedzą o tym z historii byłych więźniów albo używają popularnych stereotypów społecznych. W rezultacie pojawia się wiele błędów i fałszywych wyobrażeń.

Celem tego artykułu jest naświetlenie niektórych aspektów tego złożonego i wieloaspektowego zjawiska nieformalnej hierarchii w białoruskich więzieniach.

Istnieją prace naukowe w tym temacie. I oczywiście nie mam aspiracji, aby całe to zjawisko w jego złożoności opisać w tym jednym artykule. Opisywać będę głównie jedną kastę więzienną, której istnienie charakteryzuje system jako całość, oraz której świadomość jest krytycznie ważna dla każdego upadającego więźnia w Białorusi, zwłaszcza dla więźniów politycznych. Chodzi o tak zwanych „pethuki” („kogutów”) (również „cwel”, „pederasta”, „grzebień” itd.)

Tak więc z tego tekstu dowiesz się:

– jak „cwele” pojawili się w więzieniach;

– w jaki sposób zostajesz „cwelem”;

– jakie są warunki życia tych osób w aresztach i więzieniach;

– jakie funkcje wykonują w więzieniach;

– dlaczego istnienie tej kasty jest istotne dla administracji zakładów karnych.

Part 1. Blatnoy (złodziejski), muzhik (chłop), kozel (kozioł) i petukhi (kogut)
Jak powstała kasta „pethuki”»

Zacznijmy od podłoża historycznego. Tak zwana kasta “Petukhi” jest tradycyjnie kojarzona z homoseksualizmem. Jeśli patrzymy na to z tego punktu widzenia wszystko jest proste: homoseksualność w więzieniach zawsze istniała, również w więzieniach carskich i w gułagach. Ze względu na ogromnie maczystowską i homofobiczną naturę kodu więziennego (“ponyatiya“) i więziennej subkultury, staje się to bardzo jasne, dlaczego osoba homoseksualna w więzieniu automatycznie ląduje w kaście „cweli”. Maczyzm charakteryzuje nienawiść do wszystkich kobiet, uznanie kobiet za podludzi, którzy nie mają prawa do swojej własnej woli. To podejście przenosi się też na osoby homoseksualne.

Ale „cwele” tylko w małym stopniu składają się z osób homoseksualnych. W większości kastę tworzą osoby, które złamały nieformalny kodeks więzienny –”ponyatiya“. Warto zauważyć, że kasta “petukhi” z określonymi regułami wejścia do niej i wyjścia z niej (czy raczej niemożliwości wyjścia) pojawiła się dość niedawno. Zgodnie ze znanymi mi źródłami, nie była częścią więzień carskich ani gułagów. Pojawienie się kasty niedotykalnych (co dotyczy również osób homoseksualnych) wiąże się z późnym okresem sowieckim.
Niektóre badaczki i badacze uważają, że pojawienie się kasty więźniów, których nie wolno dotykać rękami, jest reakcją złodziejskiego świata, który chciał się ocalić, na „bitch wars”. Złodzieje musieli wymyślić alternatywną do morderstwa karę dla winnych.

Inne i inni piszą, że była to reakcja na przeludnienie w ośrodkach zamkniętych: w sytuacji przeludnienia i bycia na widoku pozostałych skazanych 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu, najbardziej skuteczną i trudną formą kary było całkowite lekceważenie i ostracyzm, ekstremalne formy ignorowania.

O “masti” (kastach) – podsumowanie

Historycznie w świecie przestępczym istniały tylko 3 “masti” (kasty albo style życia): złodziej
vor“, chłop “muzhik“, kogut “petukh“. W tej hierarchii możesz upaść od najwyższego (vor) do najniższego (petukh). Ale nie możesz wspiąć się po drabinie kastowej. We współczesnej subkulturze kryminalnej w Białorusi więźniowie podzieleni są na nieco odmienne kasty, mianowicie: kryminalną blatnoy“, chłopską “muzhik“, osłów “kozel“, kogutów “petukh“.

Blatnoy to profesjonalny przestępca, który poza więzieniem utrzymuje się z biznesu kryminalnego. Jego misją jest promowanie „ideałów złodziejskich” gdziekolwiek jest, otwieranie „tylnych drzwi” (korumpowanie administracji więziennej), przenoszenie życia więźniów spod oficjalnych zasad pod kodeks złodziejski (“ponyatiya“), itd.

Zgodnie z “ponyatiya“, tylko oni maja prawo zaklasyfikować więźnia jako cwela. Jednak ze względu na to, że nie wszystkie białoruskie kolonie mają złodziei („ruch złodziejski” w Białorusi jest w stanie rozkładu), ta zasada nie zawsze jest przestrzegana, dlatego jako cwela może zakwalifikować każdy: oficer na służbie, “kozel” a czasem w wyniku zbiorowej decyzji “muzhik“.

 

Muzhik jest największą grupą w więzieniach. „Muzhik” nie jest wścibski, pracuje, nie interesuje się niczym, poza tym, jak wyjść na zwolnieniu warunkowym. Znajduje się między różnymi siłami wydającymi rozkazy: złodziei (jeśli jacyś są), kozelów i administracji więziennej.

Kozel (aktywista) jest więźniem, który otwarcie współpracuje z administracją. To zazwyczaj skazany z długim wyrokiem. Administracja daje mu obowiązki i pewną władzę nad innymi więźniami. Jak duża jest ta władza zależy od stopnia lenistwa oficerów więziennych. Znam przypadki, w których “kozely” spisywali naruszenia innych więźniów, a administracja tylko je podpisywała.

Często “kozel” ma prawo bić innych więźniów, aby zachować ich subordynację. I oczywiście oficjalnym obowiązkiem “kozela” jest donoszenie na innych więźniów. Na przykład w IK-17 (Shklov) (IK – kolonia karna) jeden z więźniów określił to bez ogródek: „Gliny kazały mi mieć cię na oku”. Co najmniej dwóch innych nie ujawniło się, ale wykonywało swoją pracę bardzo aktywnie.

W przypadku mojej sprawy dyscyplinarnej, która doprowadziła mnie do izolatki (“krytaya” — zamknięty), decyzja została podjęta na podstawie spisanego świadectwa, stworzonego przez mojego współlokatora, który szczegółowo opisał, w jaki sposób pojawiłem się w baraku, jak się zachowywałem, z kim się kłóciłem, na jakie tematy dyskutowałem itd.

Jest pewien szczegół

Omawiając kastę „petukhów” musimy odnotować, że istnieje jeszcze jedna spokrewniona „kasta” – tak zwani „odizolowani do klaryfikacji”, ci, którzy są „na kruzhke” (na kubku).

Wygląda to na przykład tak: jest podejrzenie, że ktoś miał stosunki homoseksualne na zewnątrz, ale nie ma wystarczających dowodów, są tylko pogłoski. W takim wypadku dopóki nie nastąpi potwierdzenie albo zdementowanie tego oskarżenia, osoba znajduje się “na kruzhke“: je oddzielnie od reszty i używa tylko własnych naczyń (stąd określenie – „oddzielnie na kubku”)

Osoba może spędzić lata z tym statusem, dopóki “blatnoy” (“kozel” albo oficer więzienny – zależnie od sytuacji w więzieniu) nie potwierdzi oskarżeń, np. przenosząc go kompletnie do kasty “petukhów“, lub zdementuje je, np. przenosząc go oficjalnie do kasty “muzhików”.

Pozycja osoby “na kruzhke” jest bardzo zbliżona do pozycji “petukha” ale nie jest mu równa. Nie może pić herbaty z innymi więźniami i nie ma prawa do głosowania, ale nikt nie może nazwać go “petukhem“.

To jedyna sytuacja, w której jest możliwe przejście z niższej kasty do najwyższej. Więzień “na kruzhke” jest w czymś w rodzaju kwarantanny – aby uniknąć kontaktu fizycznego z innymi skazanymi, ponieważ inni nie chcą inicjować kontaktu z sodomitą (“zashkvar“). Każdy, kto na przykład pije herbatę z „odizolowaną” osobą, automatycznie dostaje ten sam status.

W innych wypadkach „odizolowani” albo osoby “na kruzhke” są w pozycji równi “petukhom” i całkiem łatwo jest im wpaść w ten status.

Jak zostać “petukhem

Istnieje wyczerpująca lista przypadków, w których osoba zostaje przeniesiona do kasty cweli (znajduje się w „strefie ciot”, „w haremie”):

Pasywne kontakty homoseksualne: Osoba, która przyznaje, że miała kontakty homoseksualne, na zawsze otrzymuje etykietkę “petukha”, “cioty“, itp. Aktywna homoseksualność jest jednak uważana za normalną i nie jest określana jako homoseksualizm, jest normalnym zachowaniem. Chociaż warto wspomnieć, że ten koncept zmienił się w ciągu ostatnich lat. Ci, którzy uprawiają seks z „petukhami” są uważani za podejrzanych.

Osobiście wielokrotnie słyszałem pogląd, że – “Nie ma różnicy kto pieprzy się z kim – obaj są ciotami”. Ale oczywiście osoba, która była aktywna w akcie homoseksualnym, nie może być nazwana „petukhiem”.

Każdy nietradycyjny stosunek seksualny z kobietą: Jeśli więzień przyzna, że uprawiał seks oralny z kobietą, albo że pocałował ją po tym, jak zrobiła mu fellatio, albo jadł / pił z tego samego naczynia co ona – staje się “petukhiem“.

Oczywiście jest to niemożliwe, żeby dowiedzieć się o takich rzeczach bez udziału danej osoby. Więc w większości przypadków osoba wpada do „strefy ciot” w wyniku własnych słów. Musicie zrozumieć, że nikt nie ma prawa wymuszać groźbami czy podstępem informacje na temat twojego życia seksualnego. Na marginesie, w 1990tych była specjalna wiadomość w tej sprawie “progon” (“Malyava” (latawiec) zawierająca nowe reguły) od złodziei, którzy starali się zmniejszyć nadmierną liczbę “petukhów” w więzieniach.

W pewien sposób pracownicy więzienni starali się rozwiązać ten problem. Na przykład w więzieniu Zhodino zanim osoba trafiła do celi, oficer więzienny instruował ją: „Pamiętaj, nigdy nie ssałeś fiuta ani nie lizałeś cipki!”

To samo dotyczy komunikacji z osobami homoseksualnymi na wolności. Jeśli ktoś nagle wspomniał, że jego kolega jest gejem, natychmiast zostawał zaliczony do „petukhów“.

Jakikolwiek kontakt z ekskrementami / uryną i jakąkolwiek zawartością śmietnika. Osoba, która została ochlapana uryną, albo ubrudziła sobie ręce kupą w toalecie, automatycznie stawała się “petukhem”. Z tego powodu na przykład hydraulicy są uznawani za „odseparowanych” w większości więzień.

Jest znana historia z IK-5 5 (Ivatsevichi), która mogłaby być dobrym przykładem. W jednej z sekcji był «zavhoz» (główny “kozel” sekcji – osoba, która kontroluje warunki w sekcji i jest prawą ręką administracji – TN), który przez długi czas dotkliwie znęcał się nad jednym facetem, wyzywając go na każdy możliwy sposób. W zemście ten facet oblał «zavhoza» słoikiem uryny podczas porannego apelu na oczach całej linii więźniów. Oczywiście został za to pobity i wsadzony do karnej celi (izolatki). W teorii los «zavhoza» był przesądzony, jednak personel więzienny interweniował w sytuację. Prawdopodobnie «zavhoz» był «cenną zdobyczą» dla administracji. Oznajmili skazanym, że «zavhoz» został ochlapany… zieloną herbatą. A ci, którzy będą nazywać go “petukhiem”, zostaną pobici. Jednak prawie nikt nie rozmawiał potem z «zavhozem» i został wysłany do innego więzienia.

Osobiście znałem też “petukha“, który spadł do tej kasty, ponieważ jego głowa uderzyła o muszlę klozetową w czasie walki w kolonii dla młodocianych.

Jeśli chodzi o kontakt ze śmietnikiem, osoby mogą wpaść do kasty cweli, jeśli z głodu nikotynowego szukają niedopałków papierosów w śmietniku.

To dotyczy także takich sytuacji jak nieintencjonalne dotknięcie czyichś genitaliów, np. podczas poślizgnięcia się pod prysznicem.

Żeby oddać sprawiedliwość, należy powiedzieć, że czasami robi się wyjątek wobec osób z problemami zdrowotnymi (zależnie od oceny osób decyzyjnych). Na przykład, jeśli osoba nie może utrzymać moczu, nie zostanie przeniesiona do kasty “petukhów“.

Wykonywanie jakiej kowiek pracy “petukhów“. Ściśle “petukhowymi” zajęciami są: czyszczenie toalet (to ma zastosowanie w koloniach karnych, w areszcie śledczym / oddziale leczniczym każdy więzień może sprzątać toaletę w swojej celi), w niektórych więzieniach – mycie umywalek oraz wynoszenie śmieci. Wykonywanie tych czynności automatycznie umieszcza osobę w kaście “petukhów“.

Oto przykład, który wydarzył się w IK-15 (Mogilev), kiedy tam byłem. Człowiek stał na apelu. Nagle poczuł że musi bardzo szybko skorzystać z toalety. Pobiegł tak szybko, jak mógł, ale nie udało mu się zdążyć – zrobił kupę zanim doszedł do toalety. Być może był nieśmiały albo sumienny, bo postanowił posprzątać po sobie. Wziął miotłę, szmatę… To zobaczył jakiś inny więzień, który zawołał «zavhoza» na świadka, a ten potwierdził przeniesienie do najniższej kasty.

Nieformalne zasady zabraniające czyszczenia toalet są bardzo wygodne dla personelu więziennego, kiedy muszą umieścić więźnia w celi karnej (izolatce).

Każdy oddział ma oficjalny harmonogram sprzątania, który oczywiście nie uwzględnia systemu kastowego. Równocześnie wszyscy wiedzą, że tylko “petukhowie” czyszczą toalety. Więzień polityczny Igor Olinevich wiele razy lądował w celi karnej za odmowę czyszczenia toalety. Z pewnością każdy więzień o zdrowych zmysłach spędziłby dowolną ilość dni w zimnym pokoiku bez żadnych prywatnych rzeczy, byleby tylko nie spaść do kasty “petukhów”. Personel więzienny wie o tym doskonale i z chęcią używa tego wygodnego narzędzia do naciskania na niepożądanych.

Podobna sytuacja zdarzyła się mi w IK-9 (Gorki). Niedługo po tym jak wyszedłem po raz kolejny z celi karnej, podszedł do mnie szef oddziału. Powiedział, że dzisiaj jestem w grafiku do czyszczenia umywalek i wynoszenia śmieci. Już wcześniej zrobiłem wywiad i wiedziałem, że w tym więzieniu tylko „petukhowie” mogą myć zlew. Więc, ceremonialnie zebrał połowę administracji więzienia i lokalnego “kozela” na świadka, wskazał mi miotłę i szmatę oferując wykonanie „zaplanowanego obowiązku”.

Oczywiście odmówiłem, a wtedy powiedział grobowym tonem, że „powstanie dokument wykazujący twoją odmowę wykonania zadania” i wkrótce potem wróciłem wygrzewać ławkę w mojej własnej izolatce.

Pedofile prawie zawsze trafiają do “haremu”. Ludzie uważają, że w więzieniu gwałciciele są zawsze gwałceni, ale to nie prawda. Niektórzy więźniowie mogą odmówić wypicia herbaty z niektórymi gwałcicielami, ale nic ponadto. Jeśli chodzi o pedofili, czeka ich dużo bardziej nieuchronny los.

Jeszcze do niedawna byli oni zmuszeni do transferu do kasty „petukhów” od momentu, w którym wkraczali do ośrodka zamkniętego, bez czekania na wyrok. Jednak duch czasów się zmienia i trend „wszystko zgodnie z prawem” zbiera swoje żniwo. Na własne oczy widziałem co najmniej dwóch pedofili, którzy nie zostali „odseparowani” i żyli prawie tak samo, jak inni. Oczywiście siedzieli cicho jak myszki i nie każdy skazany pozwalał im siadać na swojej pryczy czy nawet mówić do siebie. Ale jest taka tendencja, zwłaszcza w więzieniach dla osób skazanych po raz pierwszy.

Do “haremu” trafia każdy, kto spędził trochę czasu w celi z “petukhem”. Dokładny okres czasu się zmienia. Czasem jest to godzina, czasem dzień. Idea jest taka, że jeśli ktoś wchodzi do takiej celi, musi sprawić, aby „petukh” sam chciał opuścić celę, a on został. Ale wiadomo, że fizycznie jest to prawe niemożliwe.

Każda osoba, która miała fizyczny (poza seksualnym) kontakt z „petukhiem” albo użyła jego osobistych rzeczy, zostaje przeniesiona do najniższej kasty. W praktyce wygląda to w ten sposób: osoba, która bierze przez pomyłkę naczynia „petukha” albo je z nich, używa artykułów higieny osobistej „petukha”, przytula go, albo wita się z nim przez uścisk dłoni, zakłada jego ubrania (intencjonalnie lub nie), wypija z nim herbatę, automatycznie kwalifikuje się do jego kasty.

Danie czegoś “petukhowi” jest możliwe. Wzięcie czegoś od niego prowadzi do zostania “petukhiem“.

Jednak te zasady mają swoje wyjątki, zwłaszcza w więzieniach o specjalnym nadzorze. Na przykład „petukh” może prać ubrania „muzhika”, wolno mu siadać na pryczy “muzhika” itd.

Czasami osoby piszą lub mówią, że skazany może zostać przeniesiony do kasty cweli za każde złamanie więziennej etykiety. Wcześniej się to zdarzało, ale nie teraz. Przynajmniej ja nie widziałem takiego wypadku.

Osoba, która okrada innych więźniów, może być nazywana „szczurem” i ignorowana, osoba, która poparła stronę państwa w sądzie może być za plecami nazywana “suka” (suką) itd. ale transfer do najniższej kasty w wyniku takich naruszeń jest reliktem dni, kiedy kodeks złodziejski był jeszcze silny w białoruskich więzieniach.

Stąd koncept “dotkniętego” (“zashkvar“) jest czymś zbliżonym do Żydowskiego, Muzułmańskiego i Perskiego rytualnego splamienia. Charakterystycznymi cechami tej tradycji jest irracjonalny i zabobonny lęk przed „nieczystym”. Ale podczas gdy, jak podaje Tora, osoba, która dotknie padliny, będzie „nieczysta do wieczora”, zgodnie z kodem więziennym osoba ochlapana uryną będzie „petukhiem” do końca życia, nawet jeśli zostanie uwolniona i wróci do więzienia po 30 latach.

Mikołaj Dziadok

27-letni aktywista ruchu anarchistycznego. Urodzony w mieście Bragin, w obwodzie homelskim. Jest absolwentem Wydziału Prawa Białoruskiego Uniwersytetu Państwowego, pracował jako kurator prawny w Centralnym Sądzie w Mińsku i doradca prawny w prywatnej firmie. W 2009 rozpoczął specjalizację w Naukach Politycznych i Studiach Europejskich na Europejskim Uniwersytecie Humanistycznym (w Wilnie). We wrześniu 2011 został zatrzymany w Mińsku pod zarzutem ataku na ambasadę Rosji. Został skazany na 4 i pół roku więzienia za udział w akcjach protestacyjnych koło Sztabu Generalnego, Domu Unii Gospodarczych i kasyna Shangri-La, w „procesie anarchistów”. 3 miesiące przed zakończeniem wyroku został skazany na kolejny rok uwięzienia z Art. 411Kodeksu Kryminalnego (intencjonalne nieposłuszeństwo wobec administracji więziennej). Został zwolniony 22 sierpnia 2015 na podstawie prezydenckiego dekretu o „Prezydenckim ułaskawieniu” (nie napisał petycji o ułaskawienie, chociaż było mu to wielokrotnie oferowane). Obecnie jest studentem pierwszego roku na Europejskim Uniwersytecie Humanistycznym w specjalizacji światowa polityka i ekonomia.

Niebawem zamieścimy część II tekstu

Źródło: http://avtonom.org/en/news/belorussian-prison-untouchables-prison-hierarchy