Kraków/Warszawa: Pikiety "Nie dla deportacji za brak współpracy z ABW!"
Informacje - Krajowe
czwartek, 20 października 2016 10:03
Pikiety solidarnościowe:

czwartek, 20.10.2016


Warszawa
Precz z ABWehrą! - Pikieta Solidarnościowa z Ameerem
godzina 18:00 siedziba ABW
ul. Rakowiecka 2a
https://www.facebook.com/events/351329468547759/

Kraków
Uwolnić Ameera! - Pikieta przed sądem
godzina 9:00 - Sąd Okręgowy w Krakowie
ul. Przy Rondzie 7
https://www.facebook.com/events/616674455188081/


W ostatni wtorek za pośrednictwem GW rozpoczął się kolejny odcinek spektaklu pt. “Działania polskich służb”. Okazało się, że aresztowany nie dawno na polecenie ABW doktorant UJ w Krakowie był kilkakrotnie w czasie poprzedzającym jego zatrzymanie nakłaniany przez agentów tej  organizacji do współpracy. Odmówił współpracy, chociaż przyznaje, że podpisał klauzule tajności dotyczącą spotkania. Nie dostarczył jednak dwóm nagabującym go agentom żadnych informacji. Próbowano także wymusić na nim wizyty w krakowskim meczecie – bezskutecznie, ponieważ jak sam stwierdził jest ateistą i nawet nie wiedział, że w Krakowie jest meczet. Ameer przyznał także, że już po aresztowaniu i osadzeniu go w ośrodku w Przemyślu odwiedziła go dwójka werbowników dając do zrozumienia, że areszt i decyzja o deportacji jest rodzajem zemsty za brak współpracy. Powiedzieli, że karą za ujawnienie ich postępowania, mogą być kłopoty jego brata w Polsce i drugiego brata, mieszkającego w Niemczech. Obecnie obrońca Ameera, jego przyjaciele i przyjaciółki a także wiele osób wspierających go w imię solidarności stara się nie dopuścić do deportacji i doprowadzić do jego uwolnienia. Przypomnijmy tylko, że decyzje tak o deportacji jak i aresztowaniu sąd wydał w zaledwie kilkanaście minut. Ameer ani jego obrońca nie znają zarzutów – te, oraz akta sprawy są tajne.

To nie pierwszy przypadek, kiedy ABW w niejasnych okolicznościach usiłuje poprzez zastraszenie zmusić cudzoziemców do współpracy. W razie odmowy agenci grożą deportacją lub - w przypadku obywateli unii – nakazem opuszczenia kraju i zakazem powrotu.  W sierpniu tego roku ich ofiarą omal nie padła inna osoba, z Warszawy, francuskiego pochodzenia, o ciemniejszym kolorze skóry. Funkcjonariusze ABW “zaprosili” ją na rozmowę do swojej siedziby, podczas której dali do podpisania dokument napisany po polsku. Do dzisiaj nie wiemy, co stało się z tym dokumentem ani co zawierał (możliwe, że była to “lojalka” podobna tej która została podsunięta Ameerowi), ponieważ dokument zaginął po interwencji prawnika. Wersja ABW była taka sama – próbowało zmusić tę osobę do opuszczenia kraju w ciągu miesiąca, z uwagi na podejrzenie zagrożenia dla bezpieczeństwa Polski. Jakiego zagrożenia? Nigdy się nie dowiedzieliśmy.

Ta sytuacja dotyczy nie tylko cudzoziemców. Niecały rok temu do donosicielstwa próbowano zmusić aktywistkę antyfaszystowską z Warszawy oraz jej byłego partnera. Agenci pojawiali się nawet pod przedszkolem jej dziecka. W ostatnich dniach dowiedzieliśmy się także o innych próbach inwigilacji bądź dotarcia do działaczy lokatorskich i aktywistów w innych częściach kraju. Często nachodzone były ich rodziny. Powszechnie znane są działania agencji przed Europejskim Kongresem Gospodarczym, które miały zastraszyć protestujących i zablokować przygotowywane protesty.

Ta nagła wzmożona aktywność służb nie jest przypadkowa. Wraz z wejściem dwóch ustaw; “inwigilacyjnej” (napisanej jeszcze za PO) oraz “antyterrorystycznej” poziom niekontrolowanej penetracji społeczeństwa przez państwo wzrósł diametralnie. Obie ustawy zostały uchwalone podczas wzrastającej i rozdmuchiwanej przez media “terrorystycznej paranoi”, która skutecznie wygenerowała sztuczną potrzebę zaostrzenia prawa i wzmożonej kontroli. Dobrą zasłoną dymną okazał się tzw “problem migrantów”, który z ofiar zachodniej dominacji zrobił agresywne hordy czyhające na naszą wolność. A jednak to rząd wprowadzając kolejne prawa w imię bezpieczeństwa tą wolność nam odbiera. Tej wiosny, media zatrzęsły się z przerażenia, na wieść o trzech anarchistach z Warszawy, którzy rzekomo chcieli spalić jakiś radiowóz. Milczały, gdy miesiąc wcześniej funkcjonariusze wrocławskiej policji zamordowali człowieka w biały dzień.

Ameer, jak również osoba z Warszawy były poddane inwigilacji i przesłuchaniom na mocy nowych praw. W tych jak i innych przypadkach wyraźnie widać czemu one służą. Nie naszemu bezpieczeństwu, ale po to by dać państwu dodatkowe narzędzie kontroli ułatwiające zastraszanie mieszkańców, by móc wykorzystywać ich w roli donosicieli. Taka kontrola jest im najwyraźniej potrzebna w dobie wzrastających nierówności społecznych i przy coraz szerszej masowej niezgodzie na istniejący stan rzeczy. W tym kontekście mamy też duże wątpliwości czy to, że Ameer został aresztowany podczas Czarnego Marszu w obronie praw kobiet, było zupełnie przypadkowe. Pamiętajmy, że według nowego prawa każdy, a już w szczególności cudzoziemiec może być permanentnie inwigilowany, wg „widzimisię” służb... ABW doskonale wiedziała gdzie będzie się znajdował i z kim.  Może właśnie to uczestnictwo w tym wydarzeniu było “zachowaniem wzbudzającym podejrzenia”.

Nie zapominajmy też o wyraźnym wątku rasistowskim tego aresztu i ewentualnej deportacji. Tego typu prawo umożliwia wyraźny podział na osoby “podejrzane” i “nie podejrzane”. Znając stanowisko rządowych prominentów możemy mieć pewność, że te kategorie podlegają definicjom przynależności do rasy, klasy, płci i opcji politycznej. Kwestia utraty prawa do prywatności to coś więcej niż obawa, że “ktoś zobaczy głupie zdjęcia z imprezy”. Zakwestionowanie prawa do prywatności przez państwo to akceptacja dyskryminacji.

Tajne służby to struktura na poły przestępcza, nie ważne czy działa akurat na podstawie pisanych pod siebie praw, czy łamie jakieś inne. Takie struktury lubią cień i ciszę. Dlatego tak ważne jest publikować wszelkie informacje o ich działaniach, które są „tajne” tylko na podstawie ich woli i ich bluffów. Uważamy, że czas jawnie skierować na nich trochę naszej uwagi i gniewu. Głośno wyrazimy nasz protest wobec faszystowskich praktyk po jakie sięga ABW. Milcząc, dawalibyśmy zgodę na państwowy terror i mogli tylko czekać na swoją kolej.

więcej info:
http://syrena.tk/rasistowski-areszt-i-deportacja/

http://krakow.wyborcza.pl/krakow/1,44425,20801790,doktorant-uj-z-iraku-zatrzymany-wedlug-sluzb-mial-zagrozic.html

http://rudaweb.pl/index.php/2016/10/07/sprawiedliwosc-po-polsku-jak-kurd-zostal-islamskim-terrorysta/

http://krakow.wyborcza.pl/krakow/1,44425,20813420,obronca-ameera-alkhawlany-ego-to-jest-dla-niego-dramat.html#ixzz4Mh7qKpke

http://krakow.wyborcza.pl/krakow/1,90279,20818990,zazalenie-na-areszt-dla-irackiego-doktoranta-z-uj.html#BoxLokKrakLink

http://multiculticlub.com/polska-to-nie-jest-kraj-dla-obcych-ludzi/

http://www.hfhr.pl/wydalenie-irakijczyka-bez-prawa-do-obrony-narusza-prawa-czlowieka/

http://krakow.eska.pl/newsy/aresztowany-w-krakowie-irakijczyk-doczekal-sie-swojego-obroncy-audio/284957

http://krakow.eska.pl/newsy/solidarni-z-ameerem-w-czwartek-pikieta-w-sprawie-zatrzymanego-irakijczyka-audio/285274

http://krakow.wyborcza.pl/krakow/1,44425,20845544,zatrzymali-doktoranta-bo-nie-chcial-wspolpracowac-z-sluzbami.html?pelna=tak