Poznań: stop policyjnej przemocy! Pikieta pod sądem
Informacje - Krajowe
poniedziałek, 20 czerwca 2016 19:54
Dziś, 20 czerwca, pod gmachem sądu przy ulicy Młyńskiej, odbyła się akcja solidarnościowa z aktywistą Federacji Anarchistycznej, który jest oskarżony o rzekome nawoływanie do przemocy poprzez trzymanie transparentu z hasłem „Niech płoną znicze i komisariaty”. Miało to miejsce rok temu, podczas pikiety pod jednym z poznańskich komisariatów. Grupa osób protestowała wówczas w związku ze śmiercią 19-latka, jaka nastąpiła w wyniku policyjnej interwencji. Na dzisiejszej akcji pojawiło się kilkanaście osób trzymających nekrologii osób, które zmarły w ostatnim czasie w wyniku policyjnych działań. Poniżej publikujemy specjalne oświadczenie w tej sprawie.

Czy więcej uprawnień dla polskiej policji
oznacza więcej policyjnych ofiar?

Za chwilę odbędzie się kolejna rozprawa sądowa, w której oskarżonym jest uczestnik Federacji Anarchistycznej. Na wniosek policji próbuje się go skazać za rzekome nawoływanie do przemocy poprzez kilkuminutowe trzymanie transparentu z hasłem „Niech płoną znicze i komisariaty” podczas pikiety pod komisariatem na ul. Marcinkowskiego.

Pikieta ta odbyła się rok temu - tuż po tym jak młody chłopak zmarł w wyniku policyjnej interwencji. Mówiliśmy wtedy o przemocy służb i mnogości spraw, w których ludzie trafiający na komisariat są bici, gwałceni, szykanowani a nawet zabijani. Policjanci ze wspomnianej komendy nie pojawili się w pobliżu pikietujących tak długo, jak długo na miejscu obecne były media. Jednak kiedy akcja dobiegła końca a aktywiści rozeszli się, z budynku komendy wyjechało kilka radiowozów za pomocą których poszukiwano na ulicach Poznania osób, które protestowały przed komisariatem. Większość uczestników akcji otoczono wtedy i spisano, czego pokłosiem jest dzisiejsza rozprawa. Na oskarżonego policja wyznaczyła aktywistę, który jako uczestnik wielu działań lokatorskich, pracowniczych czy w końcu krytykujących działania policji, był przez mundurowych rozpoznawalny i stanowił dla nich łatwy cel do postawienia przed sądem.
Statystyki dot. policyjnych przestępstw wskazują, że zaledwie 3,5 proc. spośród 16 tys. skarg na nadużycia ze strony policji prokuratura kieruje do sądu. Pozostałe umarza lub odmawia wszczęcia postępowania. Dane te dotyczą wymuszania zeznań przez policjantów, bezprawnej ochrony interesów wpływowych osób i znęcania się nad zatrzymanymi. W przypadku wymuszania zeznań biciem statystyka jest jeszcze gorsza: tylko 1,3 proc. spraw kończy się aktem oskarżenia. Do tego dochodzą - jeszcze nie tak znowu rzadkie - przypadki policyjnych zabójstw, które są czubkiem góry lodowej policyjnej przemocy.
przemoc policji 2
Sprawa 25 letniego Igora z Wrocławia, zabitego przez policjantów trafiła do świadomości odbiorców mediów tylko dzięki postawie kilkuset ludzi, którzy przez wiele dni upominali się pod komisariatem, na którym doszło do zabójstwa, o pamięć Igora i sprawiedliwość dla jego oprawców. Potrzeba było determinacji zwykłych ludzi, by temat był żywy w mediach, by – tak jak wiele razy wcześniej gdy dochodziło do nadużyć policji – nie został zamieciony pod dywan, przykryty naganą dla „nadgorliwego” policjanta czy zrzuceniem winy na ofiarę. I tak jak represje dotknęły tych, którzy w bezpardonowy sposób wyrazili wtedy swoją niechęć do polskiej policji zbierając się pod wrocławskim komisariatem, tak też trafiły w osoby, które 7 maja przemawiały podczas pikiety solidarnościowej z Łukaszem Bukowskim i które w ostrych słowach zwróciły się do rozstawionych w pobliżu mundurowych. Bo to właśnie oni zostali wskazani do zatrzymania przez tajniaków, którzy kilkadziesiąt minut po zakończeniu protestu zaatakowali uczestników pikiety wracających do domu. Niemal równolegle z dzisiejszą rozprawą toczy się też sprawa innego anarchisty - został on wciągnięty do policyjnego radiowozu i dotkliwie pobity przez policjantów, którzy następnie oskarżyli go o naruszenie nietykalności cielesnej funkcjonariusza. Policjanci ci twierdzą m.in., że oskarżony nosił na ciele ślady pobicia - potwierdzone zresztą obdukcją - bo specjalnie miotał się po radiowozie by się samouszkodzić! Policja często zresztą wykorzystuje swoją uprzywilejowaną pozycję m.in. poprzez nagminne stosowanie wobec aktywistów paragrafu nr 222 (naruszenie nietykalności cielesnej policjanta), przy każdej nadążającej się okazji. Tak było w przypadku wspomnianego anarchisty i Łukasza Bukowskiego oraz wielu innych działaczy.
przemoc policji 3
Obecnie stoimy przez realną groźbą zwiększenia się represji i policyjnej przemocy nie tylko wobec aktywistów, ale też całego społeczeństwa, którego podstawowym prawom bezpośrednio zagraża kontrowersyjna ustawa antyterrorystyczna oraz jej niechlubna poprzedniczka tzw. ustawa inwigilacyjna przygotowana przez rząd PO i dopieszczona przez PiS. Wszystko to oznacza w praktyce bezpardonową ingerencje służb w prywatność każdego z nas, inwigilację pozostającą ponad wszelką kontrolą oraz bezpodstawne zatrzymania i przyzwolenie na policyjną przemoc.
Zadajemy więc pytanie: Czy więcej uprawnień dla polskiej policji oznacza więcej policyjnych ofiar? Obawiamy się, że odpowiedź na to pytanie jest jednoznaczna i wielce niepokojąca dla całego społeczeństwa. Nigdy jednak nie jest za późno, aby przemocy państwa wspólnie się przeciwstawić, do czego stanowczo wszystkich wzywamy.

Federacja Anarchistyczna sekcja Poznań
Anarchistyczny Czarny Krzyż