Grecja: Komunikat Komórek Ognia w sprawie nowego reżimu więziennego
Dokumenty - Oświadczenia
sobota, 03 maja 2014 13:36

„Strach najpierw zagnieżdża się w naszych duszach, a dopiero potem wznosi wokół więzienne mury”

Prowokacja… Ucieczka Christodoulosa Ksirosa z więzienia i jego powrót do walki zbrojnej

Wiele kłamstw… Telewizyjny monolog, opisujący rzeczy dziejące się w więzieniach tak, jak przedstawia się je w filmach.

„Terroryści dowodzący z więzienia…”

„Członkowie KKO mają w swoich rękach strażników więziennych”

„Terroryści obchodzą Sylwestra i planują ucieczkę”

Wróg… Plan budowy więzień wewnątrz więzień, o kryptonimie „zaostrzony rygor typu C”.

Prawda… Wszystkie zamki świata to za mało dla uwięzienia naszej niezłomnej decyzji o pozostaniu wrogiem władzy aż do końca

I. Propaganda staje się praktyką.

Przez ostatnie miesiące, dziennikarze, rzekomi dysponenci jedynej prawdy, z polecenia władz zbudowali atmosferę strachu. Telewizyjny scenariusz „prawdy”, zakładający straszenie „krwiożerczymi terrorystami” został wzbogacony o zachęcająco hojne 4 miliony euro dla każdego ambitnego donosiciela, który przyczyni się do zatrzymania poszukiwanych. Za parawanem tego potoku kłamstw stoi jednak prawda o trwających represjach.

Za propagandą podąża działanie…

Policyjną kampanię zapoczątkowały dziesiątki nalotów na domy należące do towarzyszy i innych osób związanych z ruchem anarchistycznym. Histeria dojrzała do tego stopnia, że władze wyszły wreszcie z propozycją budowy pierwszego greckiego Guantanamo, które w pierwszej kolejności miałoby zadziałać w więzieniu Domokos, potem w kolejnych więzieniach, a wreszcie wszędzie, na ulicach i placach, w ludzkich umysłach i duszach. To jest właśnie prawdziwy cel tych działań.

II. Izolacja zapomnienia.

W przypadku więzienia o zaostrzonym rygorze nie chodzi po prostu o dodanie większej ilości krat i betonu, który przesłonią słońce. Chodzi tu o coś więcej niż legalne trucizny powoli i systematycznie zabijające życie wewnątrz więźniów. To eksperyment którego celem jest doprowadzenie do stanu amnezji. Naukowa procedura, wskutek której więźniowie powinni stracić pamięć, a inni również powinni zapomnieć o nich.

Dodatkowe lata odsiadki, brak przepustek i emocjonalna izolacja wprowadzona poprzez likwidację i ograniczenie kontaktu z bliskimi, mają sprawić abyśmy zapomnieli o życiu toczącym się za murami więziennego dziedzińca. Chcą nas pochować w betonowych grobowcach o zaostrzonym rygorze, pokonać poprzez zapomnienie.

Mówiąc konkretniej, chcą zamknąć na cztery spusty doświadczenie partyzantki miejskiej, przerwać jej związki z rzeczywistością i wymazać ją z historii oraz zniszczyć jej doświadczenie.

Wszystko co ulega zapomnieniu, zostaje skazane na śmierć…

III. Władza uwielbia dzielić.

27 marca 2014 zamordowano więźnia, Ilia Kareli, który kilka dni wcześniej pchnął strażnika nożem.

Nie był pierwszym którego gliniarze i strażnicy pobili na śmierć, ani nie będzie ostatnim który wyjdzie na wolność w trumnie. Ale jego przypadku nie da się ukryć przy pomocy kłamstw i usprawiedliwień.

Nie można, ponieważ każdy wie, że więzienia, na swój sposób, są królestwem śmierci. Czasem śmierć nawiedza je jako kolejna porcja powolnej codzienności wypełnionej psychotropami, narkotykami i pustymi stronami pamiętnika, innym zaś razem kryje się w biurokratycznych statystykach, w braku personelu medycznego oraz w ślepych zaułkach zamurowanych z każdej strony czterema ścianami.

W tym samym czasie więzienie przenika strach, przyjaciel śmierci. Te o zaostrzonym rygorze dodatkowo dzielą więźniów. Trafiają do nich zarówno zbuntowani i niebezpieczni więźniowie jak i ci posłuszni, ci „dobrzy”, chętnie współpracujący ze strażnikami i prokuratorem. W zasadzie to nic nowego, gdyby nie fakt, że teraz to sformalizowano. Projekt ustawy o zaostrzonym rygorze jest jednoznaczny. Więzień, który złoży donos, zapobiegając „działaniom terrorystycznym” lub przyczyni się do aresztowania „terrorystów”, będzie cieszył się statusem państwowego pupila i mógł liczyć na zwolnienie, dzięki objęciu go przez władze programem ochrony świadków. Krwiobieg więzienia nasączy się trucizną podejrzliwości. Proponując w zamian własną wersję „wolności”, państwo dostarczyło kapusiom kolejnego argumentu.  To jednak nie wszystko. Nowe więzienia z zaostrzonym rygorem będą pełnić rolę straszaka. Prawo jasno mówi, że gdy prokurator uzna więźnia za „niebezpiecznego” (niezależnie od tego co zrobił), automatycznie może zostać zakwalifikowano jak typ C i przeniesiony.

Jakie ma to znaczenie na liniach frontu? Każdy najmniejszy przejaw próby zachowania godności, od protestu przeciw warunkom żywieniowym, po sprzeciwianie się agresywnym zachowaniom strażników, będzie mógł zostać uznany za „problem”, a wszystkie irytujące „problemy” będą teraz trafiać do lochów nazywanych… więzieniami o zaostrzonym rygorze.

Tym sposobem szefowie więzień usiłują zepchnąć więźniów w stan bierności i zobojętnienia. Nie ma tu żadnej deski ratunku, jedynie złudzenia które chronią się pod opoką milczenia.

IV. Od teorii do praktyki.

Nie lubimy analizować dla samego analizowania. Naszym celem jest przebicie się do istoty problemu i jego pełna likwidacja.

Demokracja to żelazna pięść w aksamitnej rękawicy. Teraz zdjęto z niej rękawicę. Władza jako całość wyprztykała się z obietnic i jedyne co pozostało to groźby i kary. Ponad resztkami konsumpcyjnego raju, drobnoburżuazyjnego szczęścia, drobnej własności i posiadanych przedmiotów, w siłę rośnie Partia Prawa i Porządku. Władza mówi: „tych, których nie mogę ogłupić, ostatecznie mogę zastraszyć…” A zatem strach obejmuje rządy. Konspiracyjne Komórki Ognia jasno wyraziły nasze zamiary. Na wasz terror odpowiedzieć terrorem. Jedynym sposobem rozproszenia strachu i jego tyranii jest odesłanie go do obozu wroga. Naszą odpowiedzią dla władzy jest anarchistyczna partyzantka miejska złożona z autonomicznych komórek, które czasem spotykają się pod szyldem nieformalnej sieci FAI a czasem działają na własną rękę.

Oczywiście my, którzy żyjemy w krainie niewoli, też mamy kilka opcji, które często są niedostępne. Lecz piękno walki polega na trudnościach jakie w sobie niesie.

Dopóki nie wytworzymy momentu, kiedy nadejdzie „nasz dzień”  często znajdujemy się w zapośredniczonych walkach. Tak jak dziś, kiedy piszemy ten tekst, a niemal wszystkie greckie więzienia ogarnęły protesty przeciw faszystowskiemu projektowi ustawy o więzieniach typu C (więźniowie odmawiają popołudniowego powrotu do cel, odbywają się debaty z ich udziałem, na murach więziennego dziedzińca pojawiają się napisy, niektórzy odmawiają przyjmowania posiłków itd.).

Zdajemy sobie sprawę z paradoksu protestowania w więzieniach. Więzienie nawet ze złota pozostaje więzieniem dlatego wcale nie pragniemy lepszych warunków życia w więzieniach, ale ich zniszczenia. Zapośredniczone walki nie pozwalają nam w pełni wyrazić nienawiści jaką czujemy do więzień, ani jej pomieścić. Jednak w niewoli nawet krótkie chwile zakłócające więzienną rutynę są zapewne momentami niezbędnymi dla złapania oddechu i podtrzymania obietnicy, że „nadejdzie nasz dzień”.

V. Ku… Nowej Atlantydzie.

Wiemy, że każdego dnia dochodzi do dzięsiątków aktów nieposłuszeństwa, pragnących obalić świat władzy. Na jego ruinach, ruinach państw i społeczeństw, wyrosnąć mógłby nowy, niezbadany obszar, nie w sensie geograficznym, a z nieograniczoną wolnością. Na tej nowej Atlantydzie nie byłoby ani centymetra ziemi dla więzień i oprawców. Dziś z greckich więzień przesyłamy siłę i solidarność do uwięzionych braci i sióstr na całym świecie. Szczególnie pragniemy wspomnieć o Nicolu i Alfredzie, którzy  za akcję przeprowadzoną w ramach FAI zostali uwięzieni w specjalnym skrzydle włoskiego więzienia, gdzie ich maile są cenzurowane, a teksty konfiskowane przez policję… myśli.

Towarzysze, zawsze będziemy z wami.

DZIAŁANIE ZAMIAST ŁEZ

WSZYSTKO ALBO NIC

Konspiracyjne Komórki Ognia FAI/IRF

Komórka Więzienna

Więzienie Koridallos

03/04/2014